wtorek, 13 marca 2018

Moje pierwsze biscornu

Witajcie :)
Na dworze wreszcie pachnie wiosną, słoneczko świeci, w miarę ciepło, tego mi było trzeba :)
Dziś chcę Wam zaprezentować moje pierwsze biscornu.




Od dawna chciałam się zmierzyć z tym cudaczkiem. Wzorów jest całe mnóstwo, ale przerażało mnie jego zszywanie. Jak się okazało nie taki diabeł straszny, jak go malują ;)
Na pierwszy raz jestem nawet zadowolona. Jest krzywo, nieidealnie, ale będę pracować nad tym.
Myślę, że w głównej mierze to wina wypełnienia, bo nie miałam w domu nic innego, poza watą i to nią jest wypełnione. Wydaje mi się, że lepsza by była kulka silikonowa, albo coś innego. Dziewczyny, czym wypełniacie biscornu?

Zapraszam na zdjęcia :)






P.S. Najładniejszą lutową zakładką okazała się być zakładka Madzi Małkowskiej, to właśnie ona otrzymała najwięcej Waszych głosów :)
Madziu, gratuluję. Poproszę na maila o Twój adres, wyślę drobny upominek ;)

54 komentarze

  1. Biscornu śliczne i pierwsze koty za płoty:) Zszycie też pięknie wygląda.
    A co do wypełnienia to ja właśnie wypełniam watą silikonową. Można kupić w paczkach, na allegro na wagę (wychodzi taniej niż w sklepach hobbystycznych) albo jakiś najtańszy jasiek z takim silikonowym wkładem i wykorzystać wypełnienie z niego;-)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo udane, kolorki boskie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mały, elegancki i praktyczny - super:) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to skoro nie taki diabeł straszny, to może i ja się kiedyś skuszę.... Póki co chodzę jak pies koło jeża obok tego biscornu ;)
    Cudo Ci wyszło!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, bierz się do roboty ;) Czekam na zdjęcia :D
      Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  5. ślicznie Ci wyszło :-) marzy mi się takie biscornu, ale ja też obawiam się tego zszywania, Tobie wyszło świetnie, może i ja się w końcu odważę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anetko :) Warto spróbować, ja też czekałam, czekałam, aż się doczekało ;)

      Usuń
  6. Gratulacje dla Madzi i dla Ciebie za bardzo udany debiut. Tez mam obawy przed tym zszywaniem , ale pewnie w końcu nastąpi ten pierwszy raz :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu :)
      Czekam na posta u Ciebie :)

      Usuń
  7. ślicznie ci wyszło :)
    ja wypełniam kulką lub jak mam pod ręką jakąś poduszke z ikea:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no nie widać, że to pierwsze biscornu, ślicznie wyszło! pozdrowienia ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie Ci wyszło, debiut bardzo udany.
    O wypełnieniu już Ci dziewczyny pisały, a ja mam jeszcze taką uwagę: przyszywając guzik powinnaś przeszyć na wylot i mocniej ściągnąć - tak żeby zrobiło się wgłębienie.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elu! :) Na pewno następnym razem to zrobię :)

      Usuń
  11. Gratuluje debiutu. Fajny wzorek i biscornu wyszlo swietnie. Moze sie kiedys i ja skusze i nie beda igielki mi ciagle ginely. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny debiut! Teraz tylko ćwiczyć i ćwiczyć i za chwilę będziesz mistrzynią w haftowaniu biscornu :) Do wypełnienia używam kulki silikonowej. I taka moja rada, warto jej napchać więcej żeby igielnik nie wyglądał na spłaszczony.

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczne biscornu, tk napewno wina waty, ja kiedys zrobiłam to samo :) pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyszło bardzo ładnie :) Ja też wypycham najczęściej jakimś wypełnieniem z jaśka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały debiut Madziu, ślicznie Ci wyszedł ten biscourn :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobra robota! Wygląda pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Brawo :) Bardzo ładne :) I ja je mam w planach. Ja wszystkie moje filcusie wypełniam watą. Wiem, że jest jeszcze watolina ale niestety jej nie posiadałam, więc nie moge do końca jej reklamować ;)
    Dziękuję za informację o zakładce - jestem w szoku :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo udane biscornu!:) Ja również polecam wypełnienie silikonowe z poduszki - kupiłam kiedyś taką najtańszą w Kauflandzie, wypełnienie jest rewelacyjne i jest go mnóstwo. Nie zbija się, pięknie i równiutko wypełnia.:) Gratulacje dla Madzi i jej zakładki!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. super ;) też mam przed sobą pierwsze biscornu ;) marzy mi się strasznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak na pierwszy raz, to super Ci wyszło :)
    Ja swoje biscorniaki też wypełniałam watą, bo nic innego pod ręką nie miałam. Jeden z nich można obejrzeć tutaj http://haftowanezaciszeagnes.blogspot.com/search/label/biscornu Zszyty jest prosto, ale za mało waty wcisnęłam i kanwa na górze się pofalowała :(

    OdpowiedzUsuń
  21. pięknie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratulacje podusia jest śliczna, mój pierwszy też nie wyszedł super, teraz już kończę drugi biscornu i nadal jeszcze widzę niedociągnięcia. Ja kupiłam zapas wypełniacza do poduszek na allegro. Dość duży zapas mam, nawet na podusie by starczyło :D pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie wyszło. Guziczek tylko bym mocniej przyszyła, by głębiej "weszło" w biscornu. Ja moje dawne biscornu wypełniłam pociętą gąbeczką.

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluje Wam obu!!! Poduszeczka sliczna :) a krzywizny dodają wyjątkowości pracom !

    OdpowiedzUsuń
  25. Brawo moja droga! Popełniłaś swoje pierwsze biscornu. Wyszło świetnie i nawet szwy są super. A te zawsze wydają się największym wyzwaniem.
    PS. do wypełnienia polecam kulkę silikonową. Igły wbija się łatwiej niż w watę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz :)

© Pasje Magos. Made with love by The Dutch Lady Designs.